środa, 3 października 2012

Część 4 - Nowa Nadzieja

Wiem , że nie po kolei bo wcześniej była część 1 a teraz 4 ale części Gwiezdnych Wojen też nie wychodziły po kolei a przy okazji nie umiem liczyć więc zwisa mi kolejność xd. Tytuł ten najtrafniej odzwierciedla mój nastrój dotyczący reszty tygodnia. Spora część opojów wyjeżdża jutro do Wa-wy (spalcie tam Legię najlepiej !! ) w związku z czym licze na spokojne lekcje i ogólny luz. Moja nadzieja więc odżyła. Zanim przejdę do głównych rozważań na dziś wspomnę że Arek Świerski nie życzy sobie bym używał jego imienia i nazwiska oraz ksyw na blogu więc nie będe tego robił.

Dzień zaczął się całkiem niespodziewanie. Wbrew moim przewidywaniom na polski o 8 stawiło się więcej osób niż przypuszczałem ( stawiałem na 10 ). Zastanawia mnie co mogło spodować brak wypadków i korków na mieście ? Hmmmm. Tak czy siak na polskim była mowa o genialnym " mózgu " polskiej literatury Miśkiewiczu stąd musze stawić mu czoło gdyż lubił pojedynki na fristajlu :)

Był sobie Miśkiewicz 
genialny artysta
nie rożróżniał kolorów 
taki z niego daltonista.
Codziennie rano
pakował na klatę
a w szkole gdy jadł bułkę
opędzlował sałatę.
Nie lubił szkoły 
bo siedział u ciawarów
on był fanem "polaka"
a zmuszali go do "garów".
Nie dziwi mnie wcale 
że wyjechał od Litwinów 
bo już większa wygoda
jest w Sudanie u Murzynów.
Tułał się po ziemskiej kuli
i szukał nowych przygód
czasem troche go zamuli 
czasem troche brak mu wygód.
W Paryżu nie miał za co żyć
no więc zbierał żaby 
ale że to u nich bóstwo
wpierdolili mu Araby.
Radował się bardzo 
gdy czytali mu w klozecie 
o przygodach Rumcajsa
i porywaczu w gazecie.
Wylądował u Szwabów 
wydał Pana Tadeusza
kredyty pozaciągał 
na imprezce wielka susza.
Poznał jąkąś dziewkę
ponoć była stuknięta
szalała jak najebana
nawet bez dobrego skręta.
Skończyłem te tematy 
zupełnie wieśniackie
wejście na wyższy level
szkoła = sprawy prostackie.

Dobra Miśkiewicz może się schować :) I jak skończyłem tak zacznę xd. Angielskie dzisiaj x2. Urzekł mnie zwrot " please stop kochanie " naszej nauczycielki. Było to really amazing przeżycie usłyszeć od niej na lekcji coś po polsku wyrwane przypadkiem :D Za tą chwilę nie da się zapłacić kartą pewnej firmy której nie będe reklamował żeby nikt nie pomyślał ze mam jakieś długi w mongolskim banku. Matma czyli jakieś tematy nowe i zupełnie zagadkowe. Okręgi ja się pytam ? Okrąg dolnośląski to mój okrąg rodowity który znam a są też inne wojewódzkie które pewnie dobrze znacie i tyle w tym okrężnym temacie. A jeszcze kąty do tego ! Ostatnio przejeżdzałem przez Wrocławskie i rzeczywiście są takie wąskie że nawet prostych nie da się zrobić - same ostre :( Historia z rozszerzeniem jak kawa z mlekiem. Kawa jak historia = nie lubie jej ale trzeba ją zażywać aby przetrwać a mleko jak rozszerzenie czyli poprawa smaku :D 
Może jeszcze taka rozkmina na końcu : jakie imie mają zasady skoro mówi się " w imie zasad " ? Może azotowe ? 

Dobra to tyle trzymajcie się pustaki i debile <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz