poniedziałek, 25 lutego 2013
Przed Gran Derbi.
Już jutro o 21 rewanż w Pucharze Króla ! Barsa jest w korzystniejszej sytuacji ale jeszcze mogą wjebać jak Napoleon w Szwecji czy gdzieś tam. Wszystko jest możliwe bo jest piłka i dwie bramki więc oby dwie bramki były także na tablicy wyników. Obie drużyny przygotowywały się do tego meczu już na weekend ponieważ wygrały rezerwowymi składami 2-1 odpowiednio FCB z Sevillą a Real z Deportivo. Fani Barcelony niewątpliwie liczą na dobrą murawę której brakowało choćby w Mediolanie. Podobno na słynnym San Siro fani Interu kradną nawóz sztuczny z murawy na porost trawy aby obrzucać nim Balotellego bo i tak nic nie będzie na nim widać. Real musi mieć satysfakcję z faktu iż mecz będzie prowadził dość litościwy sędzia pozwalający w miarę ostro grać a poza tym do dyspozycji będzie wracający po kontuzji mózgu Pepe. Czy mu pomogło okaże się już jutro. Moja osobista refleksja to dogrywka i być może karne gdzie wszystko jest możliwe. Nie odkryję Ameryki ani nawet Biskupina twierdząc że kluczowymi postaciami będą CR7 i LM10. Ostatnio w lepszej formie znajdował się Ronaldo a także w derbach szło mu ostatnio coraz lepiej. Jeżeli grzywka będzie w dobrym stanie i 2 kg żelu z włosów nie spadną mu do butów tym samym powodując ciężar i niekomfortowość grania powinien pokazać 100 % skilla. Pozostaje liczyć że nie będzie to kiepski teatr na poziomie amerykańskiej długoletniej opery mydlanej choć właściwie słowo mydło może być za dobre dla tego widowiska i właściwiej byłoby użyć słowa " pumeks " do szorowania wszelkich brudów jakie mogą zaistnieć po ewentualnym słabym widowisku. Miejmy nadzieję że mecz stanie na wysokości zadania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)