piątek, 28 września 2012
Przepraszamy za usterki.
Dzisiaj nie będzie nowego posta gdyż w związku z żalowym zachowaniem grubasa i kilku innych idiotów straciłem całkowicie poczucie humoru. A szkoda bo było kilka ciekawych tematów. Może to niektórych nauczy bo postów nie będzie.
czwartek, 27 września 2012
Ogłoszenia parafialne
Dzień: ładny
Data: kalendarzowa
Rok: bieżący
Miejsce: Świat
Po tym wstępie tak żeby było wiadomo i żebym się nie pogubił kiedy i gdzie pisałem posta mogę przejść do rzeczy :) albo nawet przedmiotów jak dobrze pójdzie ( nie szkolnych oczywiście ! xD ). Co tam się dzisiaj działo ?
Hmmm...sięgając pamięcią ( ciekawe ile ta pamięć ma w bicku że tak sięga :O ) dochodzę ( nie będę biegał bo jestem bez butów ) do wniosku że było kilka ciekawych zdarzeń. No nie chcę ale muszę opisać to co się działo w szkole bo gdybym tego nie opisał to w sumie nie musiałbym nic pisać bo nic poza tamtymi szkolnymi historiami sie nie działo :( A tak nawiasem kwadratowym mówiąc nie będę oczywiście używał imion i nazwisk żeby się nie burali więc to wy musicie odgadywać o kogo mi chodzi gdyż będę mówił a właściwie pisał sposobem. Biologia w sumie spk zawsze lepiej posłuchać bardziej wyluzowanej praktykantki i troche się wyluzować ( banany luzem w Tesco !! ) Eeeee.....fff...ggg....hhh...sry zapędziłem się z utrwalaniem alfabetu podczas myślenia. Infa jak zwykle czill tym razem w postaci licencji. Na końcu lekcji doszedłem do jedynego słusznego wniosku że jedyną licencję jaką mogę posiadać po tej lekcji jest licencja na opier..... się. W sumie było też fajnie edytować na " bossie " pewne foldery ( np. " Aaa ten grubas " frajer ) albo coś tam usuwać. Polski pominę bo miałem na nim fajną rozkminę. Widziałem w oczach cierpienia Wertera co wyszedł na skończonego frajera. WF żalowy bo siatki nie lubię bo lamię ( albo wielbłądzie i każde inne bydlę bo nie wiem czemu mówi się o lamie ). Gdybym wymiatał pewnie bym lubił ale tak to wiadomo.. xD. Pomyłki sędziowskie zdarzają się wszędzie jak było widać także w szkole. Osobiście dalej jestem zdania że naszą wychowawczynię zaatakowało stado komarów gdyż machała rytmicznie ręką na przemian w obie strony. Angielski był najlepszy gdyż ... go nie było !!! Zdarza się to w sumie i w iloczynie dość często naszej robaczywej nauczycielce ale przynajmniej można było wcześniej pokopać gałę i mieć dłuższą przerwę. Geografia = PRRRRZZYYYYPAAAAŁŁŁŁ !! Nie ma geografii bez pogróżek nauczycielskiej mafii. Nie będę cytował i opowiadał co mówiła kasztaniara bo to każdy sam wie o co ona cały czas się czepia nie mówiąc dokładnie. WOS - pozytywny akcent na zakończenie dnia i w sumie albo w ilorazie najbardziej owocna pod względem moich żartów lekcja. Może zacytuję jakieś przykłady które I remember : uczeń nr 14 " Białko " doszedł do rozkminy na poziomie 15-wiecznej małpy długowłosej występującej w mongolskim zoo na wybiegu twierdząc że niektórzy chodzą w kratkę. Aż się cisnęło jakoś to zdissować i na szczęście nie czekałem długo na oświecenie ( w porównaniu do tych ze średniowiecza ) i od razu odparłem co jeśli ktoś zamiast w kratkę chodzi w linię. Z tego co wiem w kratkę chodzą jedynie Szkoci i ziomki w pierdlu. No może jeszcze niektóre geje. Coś tam jeszcze było o porwaniu prezydenta przez ciawarów za 5 dolarów. Okej to chyba na tyle. Fajnie jeżeli ktoś to przeczytał i dotrwał do końca i nie umarł z wytworzonego przez śmiech gorąca. :) Amen
Data: kalendarzowa
Rok: bieżący
Miejsce: Świat
Po tym wstępie tak żeby było wiadomo i żebym się nie pogubił kiedy i gdzie pisałem posta mogę przejść do rzeczy :) albo nawet przedmiotów jak dobrze pójdzie ( nie szkolnych oczywiście ! xD ). Co tam się dzisiaj działo ?
Hmmm...sięgając pamięcią ( ciekawe ile ta pamięć ma w bicku że tak sięga :O ) dochodzę ( nie będę biegał bo jestem bez butów ) do wniosku że było kilka ciekawych zdarzeń. No nie chcę ale muszę opisać to co się działo w szkole bo gdybym tego nie opisał to w sumie nie musiałbym nic pisać bo nic poza tamtymi szkolnymi historiami sie nie działo :( A tak nawiasem kwadratowym mówiąc nie będę oczywiście używał imion i nazwisk żeby się nie burali więc to wy musicie odgadywać o kogo mi chodzi gdyż będę mówił a właściwie pisał sposobem. Biologia w sumie spk zawsze lepiej posłuchać bardziej wyluzowanej praktykantki i troche się wyluzować ( banany luzem w Tesco !! ) Eeeee.....fff...ggg....hhh...sry zapędziłem się z utrwalaniem alfabetu podczas myślenia. Infa jak zwykle czill tym razem w postaci licencji. Na końcu lekcji doszedłem do jedynego słusznego wniosku że jedyną licencję jaką mogę posiadać po tej lekcji jest licencja na opier..... się. W sumie było też fajnie edytować na " bossie " pewne foldery ( np. " Aaa ten grubas " frajer ) albo coś tam usuwać. Polski pominę bo miałem na nim fajną rozkminę. Widziałem w oczach cierpienia Wertera co wyszedł na skończonego frajera. WF żalowy bo siatki nie lubię bo lamię ( albo wielbłądzie i każde inne bydlę bo nie wiem czemu mówi się o lamie ). Gdybym wymiatał pewnie bym lubił ale tak to wiadomo.. xD. Pomyłki sędziowskie zdarzają się wszędzie jak było widać także w szkole. Osobiście dalej jestem zdania że naszą wychowawczynię zaatakowało stado komarów gdyż machała rytmicznie ręką na przemian w obie strony. Angielski był najlepszy gdyż ... go nie było !!! Zdarza się to w sumie i w iloczynie dość często naszej robaczywej nauczycielce ale przynajmniej można było wcześniej pokopać gałę i mieć dłuższą przerwę. Geografia = PRRRRZZYYYYPAAAAŁŁŁŁ !! Nie ma geografii bez pogróżek nauczycielskiej mafii. Nie będę cytował i opowiadał co mówiła kasztaniara bo to każdy sam wie o co ona cały czas się czepia nie mówiąc dokładnie. WOS - pozytywny akcent na zakończenie dnia i w sumie albo w ilorazie najbardziej owocna pod względem moich żartów lekcja. Może zacytuję jakieś przykłady które I remember : uczeń nr 14 " Białko " doszedł do rozkminy na poziomie 15-wiecznej małpy długowłosej występującej w mongolskim zoo na wybiegu twierdząc że niektórzy chodzą w kratkę. Aż się cisnęło jakoś to zdissować i na szczęście nie czekałem długo na oświecenie ( w porównaniu do tych ze średniowiecza ) i od razu odparłem co jeśli ktoś zamiast w kratkę chodzi w linię. Z tego co wiem w kratkę chodzą jedynie Szkoci i ziomki w pierdlu. No może jeszcze niektóre geje. Coś tam jeszcze było o porwaniu prezydenta przez ciawarów za 5 dolarów. Okej to chyba na tyle. Fajnie jeżeli ktoś to przeczytał i dotrwał do końca i nie umarł z wytworzonego przez śmiech gorąca. :) Amen
I'm Back
Tak tak ... coś będę pisał ale nie powiem by był to wielki powrót. Jest to raczej mały zawrót w mojej głowie ( która zresztą nie jest zbyt pojemna). W sumie ( i w różnicy ) nie wiem czemu wróciłem do pisania ale jakoś nie zawracam sobie tym bani. Wszyscy którzy chcą niech czytają a Ci którzy nie chcą niech nie wchodzą. Miłośnicy mojego bloga niech piszą komenty żebym wiedział kto się w ogóle interesuje i czy warto reanimować trupa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)