czwartek, 22 listopada 2012

Dzień Żydliwości w Rynku.

Wczoraj byłem na Rynku i nie będę tego mile wspominał. Tylko zmarzłem a to co się tam działo nie przypominało w żadnym stopniu życzliwej atmosfery w naszym mieście gdyż taka jest właściwie niemożliwa do stworzenia. Tak więc nazwałem ten dzień - Dniem Żydliwości. BK BK na Rynku i koniec tematu. W trakcie dzikich tańców i śpiewów przyplątało się kilka ciekawych osobowości z półświatka menelskiego np. najebany ziomek któremu wydawało się że jest żydliwy. Jego taniec wprawił wszystkich w osłupienie oprócz mnie bo ja stałem akurat za głośnikami a nie za słupem. Do prawdy (albo kłamstwa) ciężko określić jak ten taniec mógł się nazywać. W sumie i w różnicy najbliżej było chyba do jakiegoś rodzaju Tańca Robota ale ja nazwałem to Taniec Pojebaniec. Na Placu Pieprzonym na początku mieliśmy zbiórkę i udawaliśmy że tworzymy schronisko dla ubogich (że o gejach nie wspomnę bo tacy też sie tam zjawili) trzymając w ręcach żółte kartony przypominające gumową tekturę z reklamy " Twoja stara w Castoramie " która niebawem zostanie wyemitowana w TV. Oczywiście tylko ja mam tą stację w TV więc możecie się obejść smakiem i wszelkimi innymi zmysłami jeśli je macie (oprócz mózgu). Mega party było serio - można było na luzie i dosłownie raz w życiu spojrzeć na świat przez różowe okulary. Mieliśmy też założyć na siebie jakieś bluzy " żydliwe" przypominające wdzianko Pata jednego z Sąsiadów w kultowej kreskówce czeskiej pod którą trzymał zawsze pustą 0,5 l butlę. Oczywiście nie włożyłem takiej szmaty na siebie i w ogóle dziwie się że jeszcze mam ją w plecaku licząc na to że przyniesie mi ona jakieś korzyści. Mogę np. przerobić ją na żółte kartki aby zawsze być zabezpieczony przed panią pszczółką na matmie. Warto wspomnieć o ciekawej inicjatywie jaką było robienie pociągu na brzegach fontanny o czym pierwszy raz w życiu słyszałem. Obawiam się że ten pomysł mogą przejąć Chińczycy i niebawem może powstać superszybka kolej jadąca na fontannie.

poniedziałek, 22 października 2012

Suchary ( tym razem w 100% własne)

1. Jak nazywa się szkolny wyjazd do Niemiec dla Żydów ?   - Cominius
2. Jak nazywa się facet-gospodarz domu ?  - Kogut domowy
3. Jak żydzi grają w marynarzyka ?  - Marynażyd
4. Arek podczas projekcji chciał wyjść z filmu ale można było tylko pojedynczo i pani powiedziała że jest kolejka. Nie dosłyszał jednak odpowiedzi pani więc musiałem mu powtórzyć o co chodzi. Odrzekłem :
- Musisz wyjechać kolejką. Najpierw kup bilet
5. Dlaczego górnicy pracują zawsze - nawet po śmierci ?  Bo cały czas są pod ziemią.

czwartek, 18 października 2012

SuchArki

1. Przychodzi murzyn na studia wieczorowe.....i wpisali mu nieobecność.
2. Siedzą dwa gówna na ławce i jedno mówi do drugiego:
- Jak masz na imie ?
- Sraczka !
- Aa , to bardzo rzadkie imię
3. Czemu blondynka się cieszy gdy ułoży puzzle w 4 miesiące ?
- Bo na pudełku napisano od 5 do 10 lat
4. Wyobraź sobie , że jedziesz samochodem i nagle zauważasz cygana na rowerze.
Dlaczego go nie przejedziesz ?
Bo to może być twój rower
5. Siedzi zięć z teściową na dachu i patrzą w niebo. W pewnym momencie dostrzegają spadającą gwiazdę. Zięć pomyślał życzenie.
Teściowa nie zdążyła.
6. Dlaczego Batman miał 5 z WF ?
Bo zawsze miał strój.
7. Jak możemy nazwać Cygana bez rąk ?
Godnym zaufania

środa, 17 października 2012

Odpowiedzi

Jestem wam winny napisanie odpowiedzi do krzyżówki gdyż gamonie nie potrafią jej rozwiązać xd

1. Zęby
2. Arek
3. Jacek
4. Error
5. Benc
6. Iwo
7. Samobój
8. Tomek
9. Anja
10. Komedia
11. Lizusy
12. Agresja
13. Smród
14. Aglutynina

Hasło złożycie sobie sami :)

Wrażenia z meczu i dynastia Garnków

Zacznę może od dnia wczorajszego gdyż wczoraj nie miałem czasu by coś napisać :D Jak zapewne czytelnicy bloga wiedzą udałem się z razem z innymi opojami z klasy oraz innymi przygłupami na mecz.
W tramwaju była istna demolka - w sumie nie wiem czy się śmiać czy płakać xd Oprócz klasowej paki był też z nami niejaki "Kudłaty" który starał się zabłyszczeć ale nie udało mu się to zbytnio. Gdybym miał przyrównać jakiś przykład to zabłysnął jak " chrząstka w kabanosie ". Może nie wyszło bo nie było z nim Scooby Doo. Nie wiem , nie wnikam. Mecz był fajny , opisze go może wywiadem który został ze mną przeprowadzony.

R: Witam. Jak było na meczu ?
Ja: Spoko tylko troche zimno
R: Kto wygrał ?
Ja: Drużyna
R: Jaki był wynik ?
Ja: Wysoki
R: A kto strzelił gole ?
Ja: Zawodnicy

Po tym wyczerpującym i szczegółowym opisie meczu przejdę do dnia dzisiejszego
Od początku była lekka padaka , choć stawiło się więcej osób niż przypuszczałem.
Pierwsza część dnia minęła głównie na rozmyślaniach o finansach , a konkretnie ile jeszcze osób musi wpłacić żebym mógł wyjechać na Madagaskar. Z planów nic jednak nie wyszło. Lekcje przeleciały fastem , na polskim za wypracowanie na które poświęciłem 360 machów długopisa ( 1 mach długopisa = 5 sek.) dostałem 5- więc zajebiście. Najlepsze przeżycie i tak były na historii. Dowiedziałem się o nowej dynastii wywodzącej się ze szwedzkiej kuchni ( nie Ikea ! ) czyli Garnków. W sumie określa się ich też synonimami jak np. Wazonów czy Talerzów.

Na koniec może wspomnę o mojej sałatce z ogórków i papryki która niechcący dostała się do neta. Proszę spożywać ją na własną odpowiedzialność gdyż potrawa ta jest przeznaczona wyłącznie dla ludzi o znacznym IQ( a nie znam takich zbyt wiele)

Pozdro dla wszystkich którzy chcieli być pozdrowieni bo nie pamiętam kto chciał dokładnie (zapewne tłumy).
A i pamiętajcie motto na dziś : Od coli czaszka boli :D ( wiem że zmodyfikowane dla potrzeb posta ale cieszcie się że nie genetycznie mutanty jedne )

czwartek, 11 października 2012

FUCKTY nr 1



                                                                   FUCKTY

                                                    newsy z pierwszej i drugiej ręki i nogi 
                                                             
                                      OTWARCIE FORUM RUMUNUM NA BROCHOWIE
 Wzorem kultury rzymskiej cyganie otworzyli taki ośrodek. Serdecznie zapraszamy wszystkich chcących pozbyć się zbędnego majątku !
                                                          
                                                            NOWY UCZEŃ W 2C
Dzisiaj na WOS-ie do naszej klasy dołączył nowy kolega tzw. Kuba Kopeć. Serdecznie go witamy !
                                                       
                                                    WYMAGANIA GEOGRAFICZNE
Od dziś wszyscy powinni pamiętać że zadania z geografii należy rozwiązywać na formatach nie mniejszych niż A2 gdyż wszystkie pozostałe są " nieestetyczne i mało przejrzyste "

                                                                        WTF ?
Wygląda na to że ZychMan jest zabawny nawet kiedy tego nie planuje xD Tylko czy ktoś wytłumaczy o co chodzi z kaszlem gdyż zdaje się że ów uczeń nie widzi w tym nic śmiesznego. ( tak wynika z dostępnych mi źródeł - oczywiście nie mineralnych )
                                     
                                                     STUDNIA NA INFORMATYCE

Dzisiaj zostało odkryte nowe źródło podczas lekcji informatyki. Chodzi o źródło mineralne.
 
                                                               MIKI MOUSE
To nowa ksywa jednego z uczniów naszej klasy ( dodam , że to kolega Menela czy jak mu tam - tego zioma od auto i samochodografu )

                                                                  KRZYŻÓWKA
Na koniec atrakcja i zabawa :D Zapraszam do rozwiązania( hasło będzie złożone z pierwszych liter kolejnych rozwiązanych słów a dla ułatwienia podane będą ostatnie)

1. Nie myje ich uczennica klasy 2c.                                                                              ---Y
2. Imię ucznia z 2c bojącego się pająków.                                                                    ---K
3. Imię najlepszego (choć zjebanego) ziomala w 2c.                                                     ----K
4. Pojawia się na kompach gdy 2c przy nich siada ( z ang.)                                          ----R
5. -10 Man (or maybe Woman)                                                                                   ---C
6. Odszedł z klasy i całe szczęście ( choć nie dla niektórych )                                        --O
7. Strzelił go dziś na WF nasz międzynarodowy kolega                                                 ------J
8. "Pumba"                                                                                                                  ----K
9. Świeży zaciąg z Niemiec                                                                                          ---A
10. Dziś na geografii                                                                                                    ------A
11. Inaczej salezjanie                                                                                                   -----Y
12. W szatni przed WF                                                                                               ------A
13. W szatni po WF ( od niektórych)                                                                          ----D
14. Biologiczne smarki lub "pałki"                                                                                 ---------A                                              

  KTO ODGADŁ HASŁO NIECH PISZE KOMENTA A KTO NIE TO WON DO IZRAELA ALBO DO FORUM RUMUNUM xd                                                         

środa, 3 października 2012

Część 4 - Nowa Nadzieja

Wiem , że nie po kolei bo wcześniej była część 1 a teraz 4 ale części Gwiezdnych Wojen też nie wychodziły po kolei a przy okazji nie umiem liczyć więc zwisa mi kolejność xd. Tytuł ten najtrafniej odzwierciedla mój nastrój dotyczący reszty tygodnia. Spora część opojów wyjeżdża jutro do Wa-wy (spalcie tam Legię najlepiej !! ) w związku z czym licze na spokojne lekcje i ogólny luz. Moja nadzieja więc odżyła. Zanim przejdę do głównych rozważań na dziś wspomnę że Arek Świerski nie życzy sobie bym używał jego imienia i nazwiska oraz ksyw na blogu więc nie będe tego robił.

Dzień zaczął się całkiem niespodziewanie. Wbrew moim przewidywaniom na polski o 8 stawiło się więcej osób niż przypuszczałem ( stawiałem na 10 ). Zastanawia mnie co mogło spodować brak wypadków i korków na mieście ? Hmmmm. Tak czy siak na polskim była mowa o genialnym " mózgu " polskiej literatury Miśkiewiczu stąd musze stawić mu czoło gdyż lubił pojedynki na fristajlu :)

Był sobie Miśkiewicz 
genialny artysta
nie rożróżniał kolorów 
taki z niego daltonista.
Codziennie rano
pakował na klatę
a w szkole gdy jadł bułkę
opędzlował sałatę.
Nie lubił szkoły 
bo siedział u ciawarów
on był fanem "polaka"
a zmuszali go do "garów".
Nie dziwi mnie wcale 
że wyjechał od Litwinów 
bo już większa wygoda
jest w Sudanie u Murzynów.
Tułał się po ziemskiej kuli
i szukał nowych przygód
czasem troche go zamuli 
czasem troche brak mu wygód.
W Paryżu nie miał za co żyć
no więc zbierał żaby 
ale że to u nich bóstwo
wpierdolili mu Araby.
Radował się bardzo 
gdy czytali mu w klozecie 
o przygodach Rumcajsa
i porywaczu w gazecie.
Wylądował u Szwabów 
wydał Pana Tadeusza
kredyty pozaciągał 
na imprezce wielka susza.
Poznał jąkąś dziewkę
ponoć była stuknięta
szalała jak najebana
nawet bez dobrego skręta.
Skończyłem te tematy 
zupełnie wieśniackie
wejście na wyższy level
szkoła = sprawy prostackie.

Dobra Miśkiewicz może się schować :) I jak skończyłem tak zacznę xd. Angielskie dzisiaj x2. Urzekł mnie zwrot " please stop kochanie " naszej nauczycielki. Było to really amazing przeżycie usłyszeć od niej na lekcji coś po polsku wyrwane przypadkiem :D Za tą chwilę nie da się zapłacić kartą pewnej firmy której nie będe reklamował żeby nikt nie pomyślał ze mam jakieś długi w mongolskim banku. Matma czyli jakieś tematy nowe i zupełnie zagadkowe. Okręgi ja się pytam ? Okrąg dolnośląski to mój okrąg rodowity który znam a są też inne wojewódzkie które pewnie dobrze znacie i tyle w tym okrężnym temacie. A jeszcze kąty do tego ! Ostatnio przejeżdzałem przez Wrocławskie i rzeczywiście są takie wąskie że nawet prostych nie da się zrobić - same ostre :( Historia z rozszerzeniem jak kawa z mlekiem. Kawa jak historia = nie lubie jej ale trzeba ją zażywać aby przetrwać a mleko jak rozszerzenie czyli poprawa smaku :D 
Może jeszcze taka rozkmina na końcu : jakie imie mają zasady skoro mówi się " w imie zasad " ? Może azotowe ? 

Dobra to tyle trzymajcie się pustaki i debile <3

poniedziałek, 1 października 2012

Część 1 - Mroczne Widmo Normalnych i Galów Pedałów

Teoretycznie dzień jak co dzień jednak nie zupełnie. Przecież poniedziałek - nudy i przygnębienia spory kawałek :( Piękny by był świat bez poniedziałku jednak większość z nas powie że od wtorku do połowy piątku również xd. Eeeee co też było dziś pierwsze ? Aa polski ! W sumie się nie dziwie że nie pamiętałem tym bardziej że były nawet 2 na początku. O takiej nudzie warto zapomnieć. Jedyne co zapamiętałem to cytat , który utkwił mi w pamięci na dłuższą chwilę : " Dziady wzywają " . Po głębszych przemyśleniach doszedłem do tego , że babka ma rację , gdyż akurat dzień wcześniej wzywali mnie na ławce w parku żebym kopsnął 2zł......Nie wiem czy to pedałgogiczne ale w naszej oświacie ( głupia nazwa bo powinno być bardziej np. omarsie co pokazywało by specyfikę osób odpowiedzialnych za reprezentowanie tej placówki ) wszystko jest możliwe.
Na angielskim czegoś sie tam dowiedziałem o logowaniu w necie bo wcześniej była to dla mnie czarna magia :O ( jbc nie czepiam się czarnych i ich magii ). Matma uświadomiła mi jak niski poziom nauczania prezentuje " Pszczółka ". Zamiast wytłumaczyć zadania które spora część klasy widziała pierwszy raz nie robiła przez tą lekcję praktycznie nic odpowiedzi podając po dzwonku na przerwę do pustych ławek -.-. Jednak ze względu na jej słynne żarciki i jedną z moich inspiracji nie mogę jej znienawidzić :) Tytuł posta sugeruje padakę w jaką wpadamy w pierwszy dzień tygodnia tak gdyby ktoś nie wiedział xd bo ja nie wątpie w inteligencję moich czytelników ale moja klawiatura tak. 2 połowa dnia w sumie lajt gdyż nawet na FUCKultecie nie było terroru. Zauważyłem jedno niepokojące zjawisko. Otóż niektórzy w klasie są całkowicie wciągnieci w świat bajek :O Nasz kochany "parlamentarzysta" oświadczył mi ( nie - nie oświadczył się uf ) że jest fanem Asterixa i Obelixa chodząc na galowo ( WTF). Nie trudno zgadnąć za którego się przebiera gdyż rolę Obelixa należy zostawić innemu osobnikowi którego doskonale znacie i " lubicie ". Zaobserwowałem także poczucie wartości niektórych wobec swoich rzeczy. Na komendę naszej wychowawczyni " Papiery do śmieci " niektórzy schowali je do kieszeni bądź plecaka :O Nie wiem jak wy myślicie ale ja nie polecam robienia bagpacka śmietnika. No to jeszcze religia została. Anioły i demoty pfu..demony. W sumie ciekawy temat. Jednak " Piechur " trochę sie zbłaźnił próbując nas nabrać na działanie sił nieczystych , które bez naszej wiedzy włączyły radio zapuszczając dzikie bansy xd. Powiedziałbym zainspirowany pewnymi osobnikami z mojej klasy dzisiaj przy higienie wieczornej " Mission Colgate ". Ale wstrzymałem się bo może używa " Pantin " a może jako włosy nie wymagają pielęgnacji gdyż wchłania je wir z pralki powodujący liczne loczki na głowie. Dobra zagalopowałem się do tematu który jest mi " alienowaty ". Na tym poprzestam. W sumie i w innych obliczeniach jestem gotowy na krytykę jaką przyjąłbym na scenie czyli rzucanie pomidorami , jajkami , krzesłami etc. ale pamiętajcie że to wy sami zniszczycie swój monitor a mi jajco zrobicie. HAHAHAHAH tu was mam !!!

piątek, 28 września 2012

Przepraszamy za usterki.

Dzisiaj nie będzie nowego posta gdyż w związku z żalowym zachowaniem grubasa i kilku innych idiotów straciłem całkowicie poczucie humoru. A szkoda bo było kilka ciekawych tematów. Może to niektórych nauczy bo postów nie będzie.

czwartek, 27 września 2012

Ogłoszenia parafialne

Dzień: ładny
Data: kalendarzowa
Rok: bieżący
Miejsce: Świat

Po tym wstępie tak żeby było wiadomo i żebym się nie pogubił kiedy i gdzie pisałem posta mogę przejść do rzeczy :) albo nawet przedmiotów jak dobrze pójdzie ( nie szkolnych oczywiście ! xD ). Co tam się dzisiaj działo ?
Hmmm...sięgając pamięcią ( ciekawe ile ta pamięć ma w bicku że tak sięga :O ) dochodzę ( nie będę biegał bo jestem bez butów ) do wniosku że było kilka ciekawych zdarzeń. No nie chcę ale muszę opisać to co się działo w szkole bo gdybym tego nie opisał to w sumie nie musiałbym nic pisać bo nic poza tamtymi szkolnymi historiami sie nie działo :( A tak nawiasem kwadratowym mówiąc nie będę oczywiście używał imion i nazwisk żeby się nie burali więc to wy musicie odgadywać o kogo mi chodzi gdyż będę mówił a właściwie pisał sposobem. Biologia w sumie spk zawsze lepiej posłuchać bardziej wyluzowanej praktykantki i troche się wyluzować ( banany luzem w Tesco !! ) Eeeee.....fff...ggg....hhh...sry zapędziłem się z utrwalaniem alfabetu podczas myślenia. Infa jak zwykle czill tym razem w postaci licencji. Na końcu lekcji doszedłem do jedynego słusznego wniosku że jedyną licencję jaką mogę posiadać po tej lekcji jest licencja na opier..... się. W sumie było też fajnie edytować na " bossie " pewne foldery ( np. " Aaa ten grubas " frajer ) albo coś tam usuwać. Polski pominę bo miałem na nim fajną rozkminę. Widziałem w oczach cierpienia Wertera co wyszedł na skończonego frajera. WF żalowy bo siatki nie lubię bo lamię ( albo wielbłądzie i każde inne bydlę bo nie wiem czemu mówi się o lamie ). Gdybym wymiatał pewnie bym lubił ale tak to wiadomo.. xD. Pomyłki sędziowskie zdarzają się wszędzie jak było widać także w szkole. Osobiście dalej jestem zdania że naszą wychowawczynię zaatakowało stado komarów gdyż machała rytmicznie ręką na przemian w obie strony. Angielski był najlepszy gdyż ... go nie było !!! Zdarza się to w sumie i w iloczynie dość często naszej robaczywej nauczycielce ale przynajmniej można było wcześniej pokopać gałę i mieć dłuższą przerwę. Geografia = PRRRRZZYYYYPAAAAŁŁŁŁ !! Nie ma geografii bez pogróżek nauczycielskiej mafii. Nie będę cytował i opowiadał co mówiła kasztaniara bo to każdy sam wie o co ona cały czas się czepia nie mówiąc dokładnie. WOS - pozytywny akcent na zakończenie dnia i w sumie albo w ilorazie najbardziej owocna pod względem moich żartów lekcja. Może zacytuję jakieś przykłady które I remember : uczeń nr 14 " Białko " doszedł do rozkminy na poziomie 15-wiecznej małpy długowłosej występującej w mongolskim zoo na wybiegu twierdząc że niektórzy chodzą w kratkę. Aż się cisnęło jakoś to zdissować i na szczęście nie czekałem długo na oświecenie ( w porównaniu do tych ze średniowiecza ) i od razu odparłem co jeśli ktoś zamiast w kratkę chodzi w linię. Z tego co wiem w kratkę chodzą jedynie Szkoci i ziomki w pierdlu. No może jeszcze niektóre geje. Coś tam jeszcze było o porwaniu prezydenta przez ciawarów za 5 dolarów. Okej to chyba na tyle. Fajnie jeżeli ktoś to przeczytał i dotrwał do końca i nie umarł z wytworzonego przez śmiech gorąca. :) Amen

I'm Back

Tak tak ... coś będę pisał ale nie powiem by był to wielki powrót. Jest to raczej mały zawrót w mojej głowie ( która zresztą nie jest zbyt pojemna). W sumie ( i w różnicy ) nie wiem czemu wróciłem do pisania ale jakoś nie zawracam sobie tym bani. Wszyscy którzy chcą niech czytają a Ci którzy nie chcą niech nie wchodzą. Miłośnicy mojego bloga niech piszą komenty żebym wiedział kto się w ogóle interesuje i czy warto reanimować trupa.